Afryka

Chcesz? Opowiem Ci o Afryce. Mojej Afryce.
Nic nie było przypadkowe; ani życzenia noworoczne, ani list pisany pierwszego stycznia, ani telefon z propozycją wyjazdu. Telefon, który był odpowiedzią na mój list. Telefon, który zadzwonił 17 marca, w moje urodziny.
Nic nie było przypadkiem; to chyba jedyna prawda, którą zrozumiałam wcześniej od Niego
/On jest postacią fikcyjną, jest Cieniem, jest Kimś, kto pomógł mi dalej widzieć, mocniej czuć, wyraźniej słyszeć.
Kto ochraniał to moje widzenie, czucie, słyszenie. I byłam bezpieczna. On nie ma imienia. Nie jest też nieomylny, ale to dobrze. Reszta osób żyje i ma się świetnie/.